wtorek, 31 grudnia 2013

New year

   KLIK 

To jak... kończymy 2013 !

      Dzisiaj jest mi jakoś nie szczególnie do śmiechu. Co świętujemy?
Sylwestra, potem nowy rok.. Tak, ale każdy gdzieś jest ,a ja siedzę w domu i piszę na blogu ;)))

     Miałam na samym początku spędzić sylwestra u Bartka z Edytą i Olą, ale plany się zmieniły , gdy to jednak miało być i Olki. 

     Nie zdziwiłam się ,że ona mnie nie zaprosiła. Nie przepada za mną , a nawet mogę stwierdzić, że mnie nie lubi.. Sama mi to powiedziała, gdy spytałam ją o jej "pamiętnik" i czy w nim jestem, odpowiedziała "Nie jesteś dla mnie nikim ważnym to po co mam o tobie pisać?" AUĆ xd
     Ale gdyby mi na każdym "zależało" to zastanawiam się kim bym była. 

Przykrość jest, albo nie?

    Zostałam sama na sylwestra, który spędzę w domu, wylegując się na kanapie i słuchając narzekań rodziców, lub będziemy razem oglądać jakiś film. Nie ,że to coś złego, ale wolałabym się bardziej "bawić". #okok

   Przyzwyczaiłam się już do moich znajomych. Są chamscy, wyśmiewają się ze wszystkiego, dziecinni i nie patrzą na uczucia innych. Każde z nich jednak zawsze umie pouczać mnie. Kiedy ja taka jestem, nikomu to nie pasuje. Wszyscy się czepiają i ja jestem ta zła. #NICE 
     Dlatego zdecydowałam się nie jechać na wycieczkę klasową. Nie, żebym nie chciała , czy coś ,że dręczą , bo chciałam jechać. Nie byłoby pewnie źle, ale 
  • po 1. Na ten moment , na wycieczkę "jedziemy" w dniu , gdy JA wracam z wycieczki z Londynu i Paryża. 
  • po 2. Nawet gdybym miała pojechać to musiałabym dorzucić do "funduszy" (1 wycieczka to ok 2tyś, 2 ok 500 zł) , a wolę sobie kupić nowe vans'y.
  • po 3. byłam raz już na wycieczce i jakoś była średnia, a w Krakowie byłam już dużo razy, to nie przegapię niczego konkretnego ;) 
Wracając ,

     Wyszło właśnie tak chamsko ,że zostaje w domu i czuje się nijako. Może to przez to ,że mam miesiączkę, albo przez znajomych.. nie wiem, ale zrobiłyśmy z mamą pyszne przekąski i to chyba będzie najlepsza część tego wieczoru.. 
Oczywiście po za PICCOLO ;D


   W sumie ,może nie będzie aż tak źle .. i tak pewnie po północy zostanę sama bo reszta pójdzie spać i będę oglądać dalsze odcinki Pamiętników Wampirów ;)


     Hahahha ostatnia sprawa. Byłam wczoraj na lodowisku i wiecie kogo spotkałam? ANKE! Tak tą , której rodzice NIE POZWOLILI iść do miasta , bo NIE MIAŁ KTO jej zawieść;) Ale miło co? Jak to się mówi, KARMA TO SUKA (moje największe i najprawdziwsze motto życiowe)  ;D Oczywiście nie wspominałam głębiej tego ,że po prostu nie chciało jej się jej wychodzić z domu, albo wychodzić ZE MNĄ. 
     W każdym bądź razie.. Coraz bardziej błagam wszechświat o to ,by już były wakacje, a potem NOWA SZKOŁA. Tak bardzo już jego chcę <3



Hahahaha , no pisząca już tu od jakiegoś czasu dziewczyna, która nie może pisać tego co myśli na twitterze ,bo jest obserwowana i krytykowana...
Miłego Sylwestra
Katnino ;)
   

niedziela, 29 grudnia 2013

Loser

     Nie , nic mi nie jest , ktoś mi tylko włożył palec do oka i dlatego łzawi ;))

Znane?

      Przeżyłam ostatnio sporo dram. 
Od kiedy napisałam na twitterze (moim dawnym azylu) o oczach Patrycji, (Swoją drogą wyjaśniłyśmy już sobie wszystko) kończąc na milionie ludzi piszących do mnie jak chamsko postąpiłam. 

      Teraz wszystko wraca do normy, beka z Bartkiem , norma z Edytą, wąty Anki ... Ta znowu jest na mnie obrażona, chociaż bardziej ja powinnam być zraniona.. Zaprosiłam Ankę do siebie na sylwestra, to powiedziała ,że będzie u cioci lub będzie oglądać horrory. Potem zaczęła kręcić, aż kazałam jej wyznać o co chodzi. Cytuję : "Nie obraź się , ale nie chcę do ciebie przyjeżdżać. Chcę sylwestra spędzić sama"  AUĆ xd
     A potem zaczęłyśmy pisać o moim blogu i chciała linka. 
Ale prawda jest taka, że nie chcę ,żeby ktokolwiek go czytał. Założyłam go specjalnie po to ,żeby pisać tu o wszystkim co myślę, a nie żeby wszyscy znajomi go czytali. Znowu. 
      Ale jestem twoją przyjaciółką! Mi mogłabyś podać! Hahaha, tak żebyś mogła czytać wpis o tobie ;) Nie dziękuję ;D 

      Czasami czuję się jak "luzerka" . Idę korytarzem i czuję ,że każdy ma ochotę mnie skopać. Nie jest tak do końca. Większość nie ma pewnie takich myśli, ale tak się czuję. Nie jestem przecież jakąś ofiarą czy coś w tym stylu. Ale każdy ma gorsze dni ...

     Poprzednie zdarzenia dały mi do myślenia. 
Po co mam się wtrącać w czyjeś życie? - Przecież to irytuje.
Dlaczego mam dawać komuś rady , skoro nikt mi nie umie pomóc? - Olać

     Będę zaczynać od nowa. W sumie w małym stopniu, ale zawsze to coś.
Nowy dom, szkoła, nawet telefon...

     Aktualnie jestem sama z planami (żadnymi) na sylwestra. Miałam iść do Bartka, ale okazało się ,że jest u Oli i ona mnie mnie zaprosiła. AUĆ x2
Jakoś się dziwie, ona nie za bardzo mnie lubi. No i ten , luzerstwo co XD


Anyway. Byłam dzisiaj na lodowisku było full ludzi. Nie dało się w ogóle jeździć. Wszędzie ludzie i zero luzu. Jutro idę o 12 i mam nadzieję ,że nikogo nie będzie. Oczywiście poza moim braciakiem i jego wkurzającymi kolegami z którymi zgodziłam się pójść jako "opiekunka" . #Lol dzięki mamo.
    Oczywiście żadne z moich znajomych nie może i będę sama z dzieciakami #yaaaaaayy

     Może gdybym wymyśliła sobie przyjaciół hahahah było by raźniej. 


Zawsze pozytywna
- Katnino ;)

sobota, 28 grudnia 2013

Hiding

     Próbowałam.
Nawet zmieniłam nazwę na twitterze, sądząc ,że mnie nie znajdą.
I co?
Znaleźli mnie.
 Kurcze jestem idiotką.

Chciałam się wyrwać, a wyszło tak ,że jeszcze tego samego dnia odnalazły mnie osoby , których nie chciałam mieć w znajomych -.-

Chyba wpadłam w coś, z czego nie jest mi pisane się wydostać.
Może powinnam bardziej wierzyć w siebie?
Co jeśli to  wszystko tkwi w mojej głowie.?
Może moje życie wyglądało by lepiej, gdybym ja była inna. 
Jestem inna.
Inaczej ;/

Wkurzają mnie już teksty typu " chciałabym wrócić do czasów , kiedy byłam dzieckiem i wszystko było łatwe" 
Nie, nie było.
Przypomnij sobie czasy , kiedy byłaś/łeś dzieciakiem. 
Ja pamiętam ,że nie miałam łatwo. Urodził się młodszy brat i miałam okres zazdrości. Potem była szkoła i jakoś nigdy nie byłam akceptowana -.-
Nie, moje dzieciństwo nie było jakoś proste. 
Mimo ,że nie musiałam to dorosłam troche za szybko niż powinnam.

Wiecie jaka jestem? 
Jestem typem człowieka, który żyje twitterem. Pochłania się w tym i buduje własną rzeczywistość. 
Ale rzeczywistość jest tu.
Jestem dziewczyną , która czyta tonę wymyślonych opowiadań , wierzy w historię, które nigdy się nie wydarzyły i chce ,żeby ją taki los spotkał. Ale to nie jest prawdziwe życie. 

W prawdziwym życiu istnieje PRAWDZIWA miłość, w którą tak usilnie staram się nie wierzyć. 
Tu jest o wiele mniej dobroci i życzliwości niż mi się wydaje, ale gdy głębiej poszukam to się odnajduje. 

Zrozumiałam co mnie ogranicza. Żyję w innej otchłani.
Zatracam się za bardzo w boysbandach, żyję nie realnie.. Moją odskocznią jest fikcja, z którą dzisiaj kończę. Będzie trudno ,ale jeśli mam zacząć żyć to tak będzie najlepiej. Zamiast czytać tych bzdur będę czytała książki , to chyba lepsze wyjście. Zamiast zatracać się w to, będę się więcej uczyć.

Chyba chciałam dojść do mojej niezależności złą drogą.
Wierzyłam w to ,co czytam i mózg mi zmiękł.

Chcę miłości , muszę zacząć ją dostrzegać.
Chcę być kimś , muszę się do tego przyłożyć.
Chcę schudnąć, muszę przestać tyle jeść. 



Ponownie już dzisiaj, no cóż ja ;)

Freak

       Ostatnio dużo się zdarzyło i nie powiem ,że mi się to podoba..
                                 Znowu wszystko jest nie tak.





Good me - X Wrong

Bad me - X Wrong

      Przestałam się już nawet przejmować tym, dopóki nie zaczęli mnie "prześladować". Pamięta ktoś wpis o Patrycji czarnych oczkach? Hah, wesoło było.
      Gdy moi znajomi znaleźli mnie na twitterze, moim azylu było ok. Pisałam co chciałam i wszystko mieli w dupie, albo nie komentowali. Aż w końcu zaczęli. 
Cały świąt obraził się na mnie za to ,że napisałam ,że ona WYGLĄDA jak dziwka. #okok 
     PRZEPRASZAM ,ŻE MÓWIĘ PRAWDĘ I JESTEM SOBĄ.

Czy nie do tego wszyscy dążycie? Po co są te inspirujące piosenki "Bądź sobą" , albo rady " mów prawdę, kłamstwo ma krótkie nogi" , skoro każdy ma potem żale do mnie ,że mówię to co myślę. 
    I nagle każdy pisze "jak chamsko postąpiłaś" , "jakie to żałosne" , doradzając i NIC nie wiedząc. Zrobiłam to co zrobiłam i nie żałuję.

      Ale każda mała dziewczynka słyszy od mamy słowa "trzeba dobrze postąpić"., nie świadoma jeszcze żadnego zła. Nie mówię o Bożych mądrościach "nadstaw drugi policzek" . TAK NIE MOŻNA, trzeba walczyć. 
       Jednak za dużo wojn przeprowadziłam już w moim krótkim życiu, żeby zacząć jeszcze tą i przegrać ją. 

     Chciałam podejść do Patrycji i powiedzieć jej jak bardzo ją nienawidzę za to co mi zrobiła. Za to ,że mnie opuściła i już dawno przestała wspierać. Miałam zamiar nawrzucać jej ,że wygląda jak clown i niech zrobi coś z tą kiczowatością. Taki miałam zamiar, ale .. Po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że nie warto. 

      Ryzykuję swoją osobą. A naprawdę nie pragnę by gadali o mnie za plecami " dziwadło, które nawrzucało koleżance i zrobiło z siebie pośmiewisko". 
     Mimo ,że ucierpi na tym moja wielka duma ( odziedziczona po mamusi) , przeproszę ją. 



     Ok, wiem ,że wrzucanie na kogoś w internecie to "kozactwo przed ekranem" i sama bym się wkurzyła, gdyby ktoś tak o mnie powiedział, ale swoją drogą tego nikt nigdy nie powinien przeczytać. 

    Twitter od kilku lat był moim bezpiecznym miejscem. Gdzie zawsze mówiłam to ,co myślę i nikomu to nie przeszkadzało. Gdybym wcześniej pozbyła się ich ze znajomych , nie było by dramy. 

      Krzyśka też przeproszę. Mimo ,że go naprawdę nie lubię, przynajmniej będę udawać i nie będzie spiny. 

Ale mam wesołą radę dla każdego z was (tak nadal mam świadomość ,że tego nikt nie czyta) 

   Bycie sobą jest przereklamowane. 
Nie słuchaj rad nikogo , kto mówi "bądź sobą , mów to , co sądzisz"
bo wiesz co?
Zawsze będzie ktoś komu się nie będziesz podobać.
Jesteś miła/miły to każdy ma cie głęboko ,
śmieją się , są chamscy...
A kiedy też jesteś chamska/ski , to każdy nagle jest tym dobrym
i prawi ci ŻALE za to kim jesteś.

Po prostu wykreuj się na kogoś kim chcesz być,
podpasuj się znajomym, ale sobie też
i
PRZETRWAJ TO PIEPRZONE ŻYCIE.



Moim problemem jest przejmowanie się zdaniem innych..
Ok, już nie tak bardzo jak kiedyś, ale nadal. 

  • Jestem otyła, to nie podejdę do niego, a co jeśli mnie wyśmieje i nazwie grubasem.?!

  • Biją go, ale się nie odezwę, bo jeszcze mnie też będą wyzywać, albo wyśmiewać.
  • Nie zaśpiewam/zatańczę/zagram na tle szkoły bo mnie wyśmieją.
  • Nie ubiorę tego, bo uznają ,że jestem gruba
Teraz mówię sobie , ja bym powiedziała " I don't care"
 ale tu tkwi mój problem. Za bardzo liczę się ze słowami innych. Staram się naprawę, ale wiecie co ? Im bardziej staram się tak robić, tym bardziej oni sie do mnie przypieprzają. I koło się zatacza ;) 

Cieszę się tylko ,że nie dostałam listu od własnej matki , w którym mówi o mnie i moich wadach, jak o jakimś śmieciu. Prawda boli, a bycie nastolatką... hmm czasami naprawdę chciałabym umrzeć i skończyć z tą operą mydlaną. Przecież mogłabym zacząć palić, pić, ćpać, ciąć się i wejść w złe towarzystwo, lub po prostu się zabić.
     Ale potem sobie myślę, "Jakim byłabym człowiekiem, gdybym przestała walczyć.? Co by było gdybym się poddała.? Czy ktoś by tęsknił? Pomógłby mi ktoś?"
NIE
I wtedy znowu walczę, by móc zobaczyć piękno tego poniekąd okrutnego świata. :)




      Z nadzieją na lepsze jutro 
- Katnino :)

wtorek, 24 grudnia 2013

Wishes

     Cześć.

       Słucham sobie właśnie radio ESKA i mówią " rozpoczynamy 10 hitów świątecznych jeden po drugim" a potem leci "TIMBER" . #okok

      Anyway, według informacji dostarczonych mi przed momentem #1 #GWIAZDKA O 16.30 ;))))))

      Siedzę sobie właśnie #yolo u siebie w pokoju z kotkiem na kolanach. Całkowicie nie przygotowana ;D Ale w sumie nie wiem nawet co ubrać.
      Muszę jeszcze mamie prezent zapakować , bo jak zwykle wszystko poszło na ostatnią chwilę ;D

     Dostałam jednego sms'a od kuzyna z życzeniami JEST MOC ;)
Lepsze to niż nic.

    Co chcecie dostać? 
Ja haaaajs <33 na Londyn i Paryż awaw ;3        

     Wgl mamy takie święta inaczej. Brat już wie ,że Święty nie istnieje #poor i robiliśmy sobie nawzajem prezenty. Nie będzie opłatka, ani życzeń (babcia się wkurwi) ahahha , ale takie mamy święta. A potem będziemy oglądać jakąś kolejną komedie. Mi tam pasuje. Będę z rodziną i to najważniejsze. 

      Teraz przejdę do kwestii "najważniejszej"

        Życzę wam wesołych , spokojnych i rodzinnych świąt. Duuużo prezentów, radości i słodyczy. Szczęścia na cały rok i pogodności ducha. Chłopaków, Dziewczyn , zwierzaków i wszystkiego innego, czego pragniecie <3




    Zdaję sobie sprawę z tego ,że nikt tego nie czyta, ale wolę napisać tutaj niż na Fejsbuku jak każdy inny.  

     Ciepłe mamy te święta i w sumie podoba mi się to. Nie jest zimno i ponuro , ale mógłby spaść śnieg. Szykowałam się na kulik, ale przeżyję ;)

     TAK TROCHE JESTEM ZAZDROSNA ;D 
Mój dziesięcioletni brat dostaje 8487356745873247 wiadomości od JEGO DZIEWCZYNY z życzeniami. To słodkie , bo są ze sobą już 2 tygodnie, a w ich wieku takie coś graniczy z cudem ;D
hahah najśmieszniejsze jest to ,że dziewczyna mojego braciaka to córka PANI OD HISTORII ;d Na szczęście uwielbiam tę nauczycielkę , to mam spoko ;D


Ochydne , ale ok ;D
 ahahha , dobra tyle ode mnie.  



Wesołych i ten tego no.. ;)
- KATNINO ;D

piątek, 20 grudnia 2013

Feel Better

Cześć.
KLIK


     Dzisiejsza notka jest o przyjaźniach i wrogach oraz o tym jakie mam pojebane życie. hahaha o tym ostatnim jednak nie ;D

     Dzisiaj miałam pogrzeb i od tego wątku zacznę.
A więc tak... Napisałam list do mojej dawnej przyjaciółki. Oczywiście go nie wysłałam ,ani nie pokazałam. Poszłam na podwórko z łopatą i zakopałam go.
     Nie do końca tak to planowałam zrobić, ale gdy człowiek działa pod wpływem emocji to różne rzeczy wpadają mu do głowy.

     Wypisałam w nim wszystko co o niej myślę i trochę się wyluzowałam, ale nadal jeszcze jestem wkurzona. Dlaczego?
Jej "przyjaciele" zwyzywali mnie od dziwek i pizd w sumie przez to ,że napisałam w komentarzu " urzywaj" zamiast "używaj" . PRZEPRASZAM ,ŻE JESTEM ZMĘCZONA. (swoją drogą to jest naprawdę śmieszne jaka głupia potrafię być)

     Oczywiście od tego się zaczęło , a potem próbowałam się obronić i skończyło się na hejtach. Nie jestem z tego dumna głównie dlatego ,że cała "akacja" rozgrywała się na fejsbuku.



     No w każdym bądź razie swoich słów nie żałuję i napisałam ,że uwaga uwaga WYGLĄDA JAK DZIWKA , a nie jest dziwką. #okok
    Jak widać każdy jest dobry oprócz mnie ;)




      Wyszło ogólnie na to ,że prawie mnie zabili za to ,że napisałam ,że powtarzam "wygląda" . Ogólnie to Witam jestem pizdą i grubą nic nie wartą dziwką ;)))))))))))))


     Tak to jest gdy się wybierze nie tą osobę do przyjaźni.

Są jednak dobre strony.
Mam naprawdę wspaniałych przyjaciół.
Jest Ania, Justynka, Edyta, Bartuś i Krystian, którzy są mi naprawdę bliscy , mimo ,że ja może im mniej. W sumie nie wiem, nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale nie mam zamiaru myśleć ,że nie znaczyłabym dla nich nic. Wtedy nie miałabym już w ogóle życia.

     Zdaję sobie sprawę z tego ,że potrafię być suką , która świadomie robi coś nie tak. Ale taka jestem, nie staram się być taka bo mi się to podoba , tylko po prostu taka jestem.








    Każde z nich kocham po kolei tak samo. Są dla mnie naprawdę ważni i sądzę ,że nie udałoby mi się żyć bez nich. Szczególnie ,że kończymy 3 klasę. Każde z nas idzie w swoją stronę. Smutno? - Bardzo ;c  Ale zapamiętam każde z nich naprawdę dobrze. Całą spontaniczność, śmiech , smutek i to jest chyba najważniejsze. ;)



Kocham, Smutny wrak człowieka
(tylko dzisiaj :)) 
Katnino ;*
   

czwartek, 19 grudnia 2013

Anyway

Cześć ;)) 
KLIK






NIE WYGRALIŚMY ;)
Ale w sumie nie byliśmy też najgorsi ;) (3 miejsce nie jest złe ) :D 
Na pewno lepiej od 3 A (moja klasa to 3 B) . Tamta miała tylko WYRÓŻNIENIE ;)

     Filmiku nie mam, no... bo nie mam ;/ ale to nic porażki się nie dokumentuje. 

Hahahaha mam śmieszniejszą "historię" hahaha występowałam jeszcze sama solo po klasowym występie. PANIE I PANOWIE > ALL I WANT FOR CHRISTMAS IS YOU.  Wyszło mi w sumie spoko i nie stresowałam się , a wiecie co wygrałam? 
ha 
ha 
ha 
KALENDARZ NAUCZYCIELSKI ;))
(dla porównania , w tamtym roku wygrałam 2 darmowe bilety do kina na co chciałam)

    Taaak wiem , cieszmy się z małych rzeczy tralalalala no ale bez przesady! 



Ten pasztet powyżej to ja. Z góry przepraszam za pęknięte ekrany ;C

   

    No ten...
Właśnie wróciłam z salonu, gdzie stoi już ubrana choinka (yaaaayyy) 

Chciałam iść jutro na lodowisko , ale się wszystko poszło jebać bo mamusia kochana powiedziała ,że nie pójdę, a w sobotę będzie braciak z tatusiem. (OMG NOPE NOPE NOPE )



       W sumie jakoś nie czuję specjalnie świąt. Jest ciepło i fajnie bo słońce świeci , jakby nie mogło w tamtym roku być tak samo (-.-) , ale jakoś tak..

Nie obraziłabym się , gdyby w święta było tak + 30 stopni . Ale jest tak jakby była wiosna i to może dlatego. 

     Wstałam dzisiaj rano obudzona przez mamusię o 7, inaczej bym zasnęła bo MONDRA  ja zasnęłam z ogórkami na oczach. TAK , ogórkami. Chciałam wyczillować i zasnęłam. Nooo i nie nastawiłam budzika. 

     Najchętniej teraz już bym sobie poszła spać, ale muszę wysuszyć głowę i napisac notke. 

      JUTRO WIGILIA KLASOWA ( awww nope) szczerze mam to gdzieś , ale będzie darmowe żarcie, więc opłaca mi się przyjść <3

W ogóle to cały tydzień mam darmowe żarcie. W poniedziałek na otwarciu szkoły, we wtorek w domu starców, środa to świąteczny "jarmark" i potrawy . OK DZISIAJ NIE MIAŁAM DARMOWEGO ŻARCIA #SOSAD



NIE WIEM CZY KTOKOLWIEK TO CZYTA, ALE PRZEPRASZAM

JESTEM POJEBANA #OKOK

WESOŁYCH TEN NO.. WIGILII KLASOWYCH JAK KTOŚ MA ;))))

KISSES - KATNINO

wtorek, 17 grudnia 2013

WTF




   No czeeeść. 
Złota rada : nie jedzcie za dużo pianek, bo potem nie będziecie mogli żyć tak się bd chciało bełtać. ;//

    Hmm, od czego by tu zacząć... (?!?!?!)
Mieliśmy próbę do jutrzejszego występu świątecznego i szczerze mówiąc PORAŻKO WIIITAJ :)) Na prawdę  to będzie koszmar, choreografia jest nie dopracowana i nie liczę na więcej niż 5 miejsce. ;/

     Poruszę tutaj teraz "większą" sprawę. 
Jest u mnie w klasie taka Patrycja. Znam ją w sumie całkiem dobrze , nic dziwnego przyjaźniłyśmy się od połowy 5 klasy. Daj mi wszechświecie siłę ... Przestałyśmy się przyjaźnić w połowie października , bo moja (NAJLEPSZA, BEST BEST BEST <3 ) przyjaciółka wybrała swojego chłopaka (Panie i panowie, z INTERNETU) wtf? , a mnie olała. No taka tam sad story. 
    Historia Patrycji sięga jeszcze lat średniowiecza (patrz zeszła zima) , gdy jej matka zdradziła ojca i postanowili się rozstać. Oczywiście ja nie miałam o niczym zielonego pojęcia bo szanowna najlepsza przyjaciółka, nie miała dla mnie tyle zaufania by powiedzieć o tak ważnej sprawie. No , z racji tego ,że mnie olewała przestałam się do niej odzywać. Poor Patrycja zatracała swoje smutki w alkoholu i cięciu się.  #SOSAD

    Serio? To jest takie piękne?

Oczywiście to jej "cięcie się" wyglądało tak ,że ledwo co skórkę naruszyła, bo żadnych większych blizn nie ma. 
     Pogodziłyśmy się tak mniej więcej na początku roku i obiecała mi ,że więcej nie bd mnie olewała i bd szczera we wszystkim. Jak to się skończyło? 
    Otóż jak już wspomniałam wyżej w pierwszej lepszej chwili wystawiła mnie dla Kuby (poznajcie o ROK młodszego chłopaka mojej #exbf ) , ale wiecie co?  Nawet się cieszę ,że mam już ją z głowy bo naprawdę powoli mnie wkurwiała. 

    Celem tej "opowieści", jakkolwiek można by było to nazwać, nie było opowiedzenie smutnej historyjki do poduszki. Przejdźmy dalej. Jak teraz wygląda życie Patrycji? Głębiej nie wiem, ale widzę po jej zachowaniu i wyglądzie. 

  Pamiętacie słodką Taylor Momsen z pierwszego sezonu Plotkary?


Dla przypomnienia >> to ten słodziak ☟ 





     A to dzisiejsza wersja tej blondyneczki ☟ 




Słodziaczek nie?

      Zmierzam do tego ,że Patrycja zmieniła się podobnie jak ona. 
Doskonale pamiętam jak śmiałyśmy się z niektórych osób z naszej klasy, którzy no.. nie wyróżniali się ani mądrością , ani jakąś specjalną towarzyskością. 

      Skończyło się na tym, że Patrycja przychodzi do szkoły jak PANDA. Panie i Panowie, oto instrukcja. Pomaluj oczy kredką (koniecznie krzywo) do połowy powieki , a potem zrób to samo z dolną częścią oka. Przedłuż obie kreski jak najdalej się da.  A potem ciesz się pandowatym wyglądem. 



      Powyższy obrazek jest naprawdę (IDEALNIE) zrobiony w porównaniu z "dziełem" mojej koleżanki. ;)))  

   Powyższa historia jest przestrogą. Chcesz wyglądać jak pandowata dzifka uznawana jako beznadziejne zero ( chociaż miałaś/łeś szansę zostać kimś <np w sql czy w otoczeniu> MOJA RADA : spieprz sobie życie, zostań frajerem. 

Mam szczerą nadzieję ,że nikt z mojego otoczenia nie odnajdzie tego bloga. Słów nie żałuje , ale spiny jakoś specjalnie nie pragnę ;) 

Jak już mówiłam jutro mamy koncert to jak mi się poszczęści, to świeże nagranie naszych wypocin będzie tu (DUMNIE) spoczywało. 


Tyle ode mnie. 
Loffki & Kisski
xoxo GOSSIP GIRL AKA KATNINO :)


poniedziałek, 16 grudnia 2013

Oczekiwania

     Cześć.


     Każdemu kto będzie czytał będzie wystarczył mój podpis "Katnino" co nie ma nic wspólnego z moim prawdziwym imieniem.  Tyle ode mnie
   Kojarzycie serial "Awkward" (inna).? Jak ktoś zna to wie ,że bohaterka Jenna prowadzi sobie takiego bloga-pamiętnik. Taki więc mam zamiar.
---------
   

    Cóż.. Dzisiaj miałam w sumie całkiem dziwny dzień, bo po raz pierwszy w mojej skromnej karierze nie wystąpiłam w szkolnym chórze chociaż miałam taką możliwość. Ale doskonale wiem ,że Pan Piotrek * mnie nie lubi, więc w sumie to zrobiłam mu przysługę.

     Mieliśmy matematykę z naszą cudowną Panią Basią (nasza wychowawczyni) , która zrobiła nam lekcje mimo ,że w klasie było mniej niż 10 osób.  Czemu tak mało? 
   Kochana szkoła miała dzisiaj otwarcie po "wielkim" (patrz. w sumie nic nie zrobili) remoncie. I duża sprawa bo wszystkie grube ryby nagromadziły się z całego Bolesławca.  Szalona Baśka przeprowadziła z nami matematykę ,bo ta nie wie co znaczy dać sobie siana ;))))))
      Po całym teatrzyku, który swoją drogą był straaaasznie przesłodzony, przeszliśmy do tej lepszej części czyli do mojego kelnerowania. Panie i Panowie zawód życia.
    Stwierdziłam ,że moje marzenie bycia kelnerką na studiach się spełni i nawet zapisałam to sobie na liście rzeczy do zrobienia przed śmiercią.
      Szczerze mówiąc do usta mnie bolą aż od tego całego uśmiechania się. 

Anyway spodobało mi się.






Nutkę polecam >>> https://www.youtube.com/watch?v=oIwFJNguQgY


   Jutro mam koncert kolęd w domu starców z czego jestem zadowolona bo nie będzie mnie na sprawdzianie z historii, ale nie umiem większości tekstów <hihihi>

A propo, przypomniało mi się , jak mój kolega podczas rozmów pisze "hihihi" to jest takie pedalskie nie ? 

#Dawid << zapamiętajcie ten hashtag bo jeszcze się pojawi ;) 

Na razie oddalam się bo zaraz mam angielski. śpijcie dobrze aniołki , - Katnino



* normą u mnie w klasie jest ,że nauczycieli nazywamy (oczywiście między sobą ) po imieniu, więc nie będę się krępować i tu.